militariacieszyn.pl

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Start Święta pułkowe
Email Drukuj PDF

Święta pułkowe

Cieszyn Rynek
          Wręczanie broni odbywało się na dziedzińcu koszar, gdzie na zbiórce w szyku rozwiniętym, stawały kompanie batalionu rekruckiego. Przy pododdziałach młodych żołnierzy ustawiano stoły , na których układano karabiny z nałożonymi bagnetami. Uroczystość rozpoczynała się wraz z nadejściem dowódcy pułku, którego przybycie sygnalizowano dźwiękiem trąbki. Po przyjęciu raportu dowódca pułku rozpoczynał przegląd pododdziałów. Następnie przed frontem młodego batalionu wygłaszał krótkie przemówienie, w którym mówił o broni, znaczeniu jej posiadania, okolicznościach jej ewentualnego użycia. Podkreślał wiążący żołnierzy obowiązek dbania o powierzony im sprzęt i o odpowiedzialności za jego zniszczenie bądź zagubienie. W 4 PSP uroczystość wręczania broni odbywała się z reguły w niedzielę, brali w niej udział również żołnierze starszego rocznika.


Drugą niezwykle ważną uroczystością w pułku była przysięga. Rozpoczynała się zawsze nabożeństwami w kościele garnizonowym i kościołach innych wyznań. Po powrocie do koszar rekruci ustawiali się, wraz ze swymi duchownymi, według wyznań na dziedzińcu koszarowym. Poczet sztandarowy wraz z dowódca pułku podchodził do każdej z grup. Duchowny występował przed frontem grupy i - przy sztandarze - odbierał przysięgę. Przysięgę przyjmowali kapłani wszystkich grup wyznaniowych reprezentowanych w pułku - włącznie z wyznaniem mojżeszowym.


W 4 PSP przysięgę łączono czasem ze świętami państwowymi - zwykle 3 Maja lub 11 Listopada - aby dodatkowo podkreślić rangę tego wydarzenia. Niejednokrotnie na przysięgę zapraszano też przedstawicieli miejscowego społeczeństwa, władz itp. w nadolziańskim pułku przyjął się również zwyczaj zapraszania na tę uroczystość wójtów i sołtysów tych wsi beskidzkich, z których pochodzili zaprzysięgani żołnierze.


Przysięgę kończył uroczysty, żołnierski obiad, w którymi brali udział również zaproszeni goście, kadra oficerska i podoficerska, a także rodziny żołnierzy.


Bardzo uroczystym wydarzeniem w życiu każdego przedwojennego pułku było jego święto pułkowe. Dzień tego święta wynikał z tradycji i historii pułku. W przypadku cieszyńskich podhalańczyków był to dzień 26 września - rocznica bitwy pod Obuchowem.


Uroczystości rozpoczynały się zwykle już w wigilię 26 września uroczystym apelem poległych. Pułk przystępował do apelu w pełnym rynsztunku bojowym, obecni byli także delegaci społeczeństwa miasta, szkół, harcerzy i powstańców śląskich. Wszyscy na dziedzińcu koszarowym wysłuchiwali odczytywanego przez adiutanta pułku apelu poległych. Po wystrzale armatnim żołnierze prezentowali broń oddając honory, po kolejnym - orkiestra pułkowa grała marsza żałobnego kończącego uroczystość.


             W dniu święta pułk uczestniczył w uroczystej mszy polowej. Następnie odbywała się defiada, którą przyjmował - często w towarzystwie dowódcy dywizji i przedstawicieli miejscowych władz  dowódca pułku. W defiladzie brały czasem udział pododdziały innych formacji stacjonujących w garnizonie i młodzież szkolna zrzeszona w Przysposobieniu Wojskowym z rejonu nadzorowanego przez pułk. Po defiladzie, zwykle na dziedzińcu koszar, odbywał się wspólny, żołnierski obiad.


W obiedzie brali udział żołnierze służby czynnej, kadra zawodowa z rodzinami, i zaproszeni goście: członkowie władz lokalnych w osobach burmistrza, starosty lub ich przedstawicieli, lokalny komendant Policji Państwowe. Obecne były również delegacje bratnich pułków z macierzystej dywizji i formacji zaprzyjaźnionych. W uroczystościach uczestniczyli też rezerwiści pułku, zwłaszcza mieszkający na terenie garnizonu lub w jego pobliżu.


Święto pułku było również okazją do uroczystego wręczenia odznak pamiątkowych jednostki. Kadrze zawodowej wręczał je zwykle dowódca pułku - czasem nawet przed frontem oddziałów, zaś żołnierzom służby czynnej dowódcy kompanii lub batalionów.


Atrakcją świąt pułkowych były organizowane specjalnie z tej okazji zawody sportowe: lekkoatletyczne, strzeleckie lub sportowe. Nagrody wręczano zwyciężcom bezpośrednio po zawodach lub uroczyście podczas balu w kasynie.
Nieomal równie uroczyście obchodzono w pułku Święto Gór. Na obchodach tego święta organizowanych w Wiśle obecny był nawet Pan Prezydent Ignacy Mościcki. Uroczystościom tym towarzyszyła zawsze piękna, podhalańska defilada i festyny ludowe.


11 sierpnia był dla całej 21 Dywizji Piechoty Górskiej Dniem Sportu. Tego dnia rozgrywano zawody sportowe w różnych konkurencjach np.: marsz na 20 km ze strzelaniem, tenis ziemny, boks, zawody artyleryjskie, piłka nożna i dyscypliny lekkoatletyczne.


Żołnierze cieszyńskiego pułku wielokrotnie zdobywali najwyższe miejsca w rozgrywanych tego dnia zawodach. Szczególnie wiele sukcesów odnosili w strzelectwie. W roku 1925 drużyna podhalańczyków z Cieszyna zdobyła I miejsce w zawodach o mistrzostwo Dowództwa Okręgu Korpusu nr V, a następnie mistrzostwo armii na zawodach w Starym Samborze. Podobnej miary osiągnięcia w tej dyscyplinie odnotowywał w innych latach.


Sukcesy odnosili podhalańczycy z 4 PSP również w dziedzinie ściśle związanej z górskim charakterem pułku - narciarstwie, skądinąd bardzo popularnym w armii II Rzeczypospolitej. W 1935 roku drużyna, w skład której wchodził też por. Stanisław Łętowski z 4 PSP brała udział w zawodach o puchar przechodni króla Rumunii Karola II, zwanych zawodami o Małej Ententy. Drugie miejsce zajęła reprezentacja Pułku w Marszu Narciarskim Szlakiem II Brygady Legionów Polskich w 1938.


Narciarstwo było nie tylko elementem wyszkolenia bojowego, ale też częścią tradycji wynoszonej przez podhalańczyka z domu rodzinnego. Jednak nie tylko w tej formie żołnierze pułku mogli podtrzymywać swe regionalne tradycje.


Dowódcy zezwalali np. na przywożenie z domów - korzystanie w jednostce - ludowych instrumentów muzycznych. Chętnie śpiewali wraz z nimi góralskie pieśni i przyśpiewki. Uzdolnieni muzycznie przygrywali kolegom podczas śpiewu, prezentowali występy solowe bądź grali w zespołach. Kadra zawodowa często wykorzystywała talenty żołnierzy służby zasadniczej w codziennej pracy wychowawczej z podkomendnymi..


Wieloletni dowódca nadolziańskich podhalańczyków płk A. Własak nawiązał kontakty z wójtami podbeskidzkich wsi, skąd pochodziło wielu żołnierzy służących w 4 Pułku. Wójtowie i sołtysi byli m.in. częstymi gośćmi podczas świąt i uroczystości w jednostce, szczególnie np. podczas przysięgi czy święta pułkowego.

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież



Ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług statystycznych, społecznościowych, reklamowych i funkcjonalnych. Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies można określić w ustawieniach przeglądarki internetowej. To find out more about the cookies we use and how to delete them, see our privacy policy.

I accept cookies from this site.

EU Cookie Directive Module Information